17:52

Wycieczka rowerowa

Wycieczka rowerowa
pogoda
Przysłowie
 Za oknem pogoda zmienna, jak w kalejdoskopie. W związku z tym przytoczone powyżej powiedzenie wydaje mi się dziś prawdziwsze niż kiedykolwiek. Nie ma śladu po pięknym słońcu i wysokiej temperaturze, które były zarówno przed weekendem, jak i w sam weekend.

Na myśl przychodzi mi wspomnienie naszej wyprawy, którą była prawie rodzinna wycieczka rowerowa nad pobliskie jezioro Wieśniata. Prawie, gdyż starszy syn poszedł z babcią i dziadkiem na działkę. Pogoda była wspaniała. Cóż się dziwić. Wszak prawdziwe jest przysłowie:

przysłowie
Przysłowie

szczególnie wtedy, gdy gotuje się obiad :)

Wraz z mężem uznaliśmy, że taka pogoda to świetna okazja by pokazać Tomusiowi frajdę z jazdy w foteliku rowerowym.

Na początku siedział niepewnie i się nie odzywał. Jednak po chwili z uśmiechem delektował się jazdą. W sumie nie jest to dziwne, gdyż fotelik jest wygodny i mimo upływu lat nadal świetnie się sprawuje. Kupiliśmy go 5 lat temu dla Wojtka.

jezioro
Tomuś na rowerze

Nad jeziorem zrobiliśmy sobie krótką przerwę. Tomuś wrzucał kijki do wody, a tatuś bacznie pilnował syna...

tata i syn
Tata pilnuje syna

... a ja zrobiłam kilka zdjęć...

zdjęcia mamy
Zdjęcia mamy

Gdy mieliśmy już odjeżdżać mąż zauważył raka. Troszkę się zdziwiłam, bo ostatni raz raka widziałam, gdy byłam dzieckiem.

Rak został delikatnie wyłowiony z wody. Pokazaliśmy go Tomusiowi, zrobiliśmy zdjęcie na pamiątkę i dla Wojtecha, po czym rak wrócił do domu.

rak blotny
Rak błotny

 Nad jeziorem spędziliśmy ponad godzinę. Niestety nasza wycieczka rowerowa musiała dobiegać końca, gdyż Tomuś domagał się jazdy w foteliku.

Łącznie przejechaliśmy ok 28 km.

trasa
Nasza trasa
 
Czekam na poprawę pogody by ponownie wyruszyć na wycieczkę rowerową.

Pozdrawiam
Ania
Copyright © 2016 Maminy Świat , Blogger