11:19

Pieluszka warta poznania, czyli AIO Bambino Mio

Pieluszka warta poznania, czyli AIO Bambino Mio

Bambino Mio to brytyjska firma zajmująca się produkcją pieluszek już od 1997 roku. Jednak pomysł na wielorazowe pieluszki i akcesoria zrodził się w 1991 roku w czasie podróży założycieli po Indiach. Spotkali tam Amerykanina, który opowiedział im o pieluszkach wielorazowych.

00:01

To już rok, czyli zaproszenia urodzinowe.

To już rok, czyli zaproszenia urodzinowe.
„Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym, niezastąpionym” (Phil Bosmans)

W zeszłym roku miałam zaszczyt zostać mamą po raz drugi. 2 Lipca o godzinie 16: 30 przyszedł na świat mój, jak się okazało nie taki mały synek. Słodkie, kochany, pulchny chłopczyk o wadze 4080g i długości 54 cm.

Aż trudno uwierzyć, że za kilka dni skończy roczek. Z tej okazji wyprawiamy przyjęcie urodzinowe by świętować to ważne wydarzenie. Długo myślałam nad motywem przewodnim, bo choć Tomusiowi jest to obojętne to planowanie i przygotowania sprawiają mi wiele radości. 

Na początku chciałam wykorzystać motyw ludowy. Jednak zdecydowałam się na dinozaury. Muszę przyznać, że ten wybór zapadł za sprawą pewnej bajki, która w zeszłym roku była w kinach a od niedawna można ją kupić na DVD i Blu-ray.

Pierwszym krokiem ku przygotowaniom do roczku jest zrobienie zaproszeń. Wszak, jeśli nie zaprosimy gości to pozostanie nam świętować we własnym gronie.
Zaproszenia Przygotowałam w kształcie cyfry.

Zanim powstał szablon narysowałam kilka innych, w których coś mi nie pasowało. 
Jeden był za mały:

roczek

A inne miały nieodpowiedni kształt:
 
roczek
Przepraszam, że takie pokreślone, ale chciałam pokazać, że troszkę się namęczyłam z tym rysowaniem ;)


W końcu po kilku próbach wyszedł taki:

pierwsze urodziny


Gdy już wycięłam szablon zaznaczyłam na nim, jakiej wielkości będą ozdoby.

roczek
Strzałki pokazują okręgi, które zaznaczają balon (górny) i dinozaura (dolny)

W Internecie poszukałam obrazki, które wydały mi się odpowiednie do ozdabiania nimi zaproszeń urodzinowych. Po dopasowaniu rozmiaru w programie wydrukowałam obrazki oraz tekst zaproszeń,  po czym przystąpiłam do wycinania. 

dinozaury

 Bazy zaproszeń urodzinowych zrobiłam z białego papieru wizytówkowego oraz zielonych kartek o gramaturze wyższej niż zwykły papier. 
Papier wizytówkowy skleiłam z zielonym, odrysowałam kształt od szablonu i wycięłam.

roczek
Zdjęcie robione w nocy więc zdjęcie jest, jakie jest.


Następnie przykleiłam wycięte wcześniej elementy. 

Balon jest połączony z dinozaurem za pomocą pojedynczej nitki muliny. 

balon

Roczek


Gotowe zaproszenia urodzinowe wyglądają tak:

roczek

pierwsze urodziny

I jeszcze z roślinką i Pterodaktylem :)

Jak się podobają?


Pozdrawiam 
Ania 



Obrazek dinozaura znaleziony TU
Obrazek balona znaleziony TU 

07:28

Ogólnopolski test pieluszek wielorazowych


Mam okazję brać udział w trzeciej turze Ogólnopolskiego testu pieluszek wielorazowych.

Organizatorem testu jest Joanna Niemyjska, właścicielka sklepu Naturalnie Dla Dziecka.


00:09

Ekomajty

Ekomajty
Niedawno miałam możliwość testowania pieluszek od Ekomajty. Na testy można było zapisać się na forum Chusty.info.

W zestawie znajdowały się następujące pieluszki:
  1. Otulacz OS klocki lego
  2. Kieszonka OS sowy na fiolecie
  3. Gatki w sowy M/L
  4. Formowanka bambusowa OS
  5. Wkład dwuwarstwowy składany
  6. Wkładka sucha pupa mikropolar z jedną warstwą bambusa
  7. Wkład składany 30x50cm

Otulacz w rozmiarze OS (On Size, czyli starcza na cały okres pieluchowania*). 
Wzór pieluszki zachwycił mojego prawie pięcioletniego syna (czy wszyscy chłopcy kochają klocki?). Mnie wzór nie powalił na kolana, ale nie o wzór chodzi.
Pierwsza myśl po założeniu, otulacza: „ale długie uszy". Są najdłuższe wśród otulaczy, które kiedykolwiek używałam. Oczywiście jest to plusem, gdyż dzięki temu można go swobodnie zapiąć na większym dziecku.

pielucha wielorazowa
Moja chudzinka z przodu...


klocki

...i z tyłu

Otulacz jest zgrabny, wąski w kroku. Niestety nie zmierzyłam, ale byłam w szoku, że taki wąziutki. 

Wąski krok + długie uszy = zgrabna pupa malucha :)

Na plus również napki w środku, dzięki czemu można z niego zrobić SIO. Przy raczkującym i prawie chodzącym dziecku jest to dobre rozwiązanie, bo wkład się nie przesuwa. Szkoda, że wkład nie ma doszytego polarku lub nabitej dodatkowej napy na wpięcie wkładki sucha pupa. Niestety w trakcie użytkowania zaczęła się przesuwać i się po rolowała. Wydaje mi się, że mało to wygodne dla dziecka i uczucia suchości brak.

Czasami zdarza mi się, że zakładki, w otulaczach "wychodzą" spod uszu. Nie ominęło to również tego modelu. Dla zobrazowania, o co mi chodzi zdjęcie:


otulacz wielorazowy

Na zdjęciu synek prawie 10 miesięcy i ok 10 kg.

Szkoda, że nie miałam możliwości testować dłużej tego otulacza, gdyż jestem ciekawa ile razy stałoby się tak, jak na zdjęciu. Otulacz założyłam dwa razy i raz było wszystko dobrze a za drugim razem stało się tak, jak się stało.

W środku wpięty jest wkład dwuwarstwowy składany. Zrobiłam test i przeciek pojawił się po ponad czterech godzinach. Z każdą nową pieluchą umacniam się w przekonaniu, że synek nie jest wielkim sikaczem.

Kieszonka OS sowy na fiolecie. 
Pieluszka równie zgrabna, co otulacz. Bardzo ładnie układa się zarówno na małej, jak i na większej pupie. Napy nabite są we właściwych miejscach, dzięki czemu łatwo było pieluszkę dopasować. 


Kieszonka

Niestety synek nie chciał pozować i mam tylko to jedno zdjęcie Tomusia w kieszonce

 W kieszonkę włożyłam duży wkład składany (30x50 cm). Podobnie, jak poprzedni wytrzymał bardzo długo. Tym razem nie było żadnego przecieku, co mi się rzadko zdarza przy kieszonkach bez przeszyć. Byłam 6 osobą testującą a mimo tego, mikropolar nie był skulkowany. Nie wyglądał jak nowy, ale jego stan oceniam na bardzo dobry.

Pieluszka ma jedną wadę, pofarbowała mi niektóre wkłady, tzn. nie są całe pofarbowane tylko posiadają małe kolorowe plamki. Mam nadzieję, że w praniu zejdą.
Co ciekawe stało się to w czasie drugiego prania. Po pierwszym nie zauważyłam nic niepokojącego.

Jeszcze starszak w kieszonce:



kieszonka

dziecko w pieluszce

pielucha wielorazowa

Porównywanie pieluszek na starszaku i młodszym to chyba będzie mój znak rozpoznawczy :)

Lubię robić te porównania tym bardziej, że Wojtek lubi przymierzać pieluszki brata i chętnie uczestniczy w sesjach.

Pieluszek formowanych (formowanek) używamy głównie (tylko) w nocy. W związku z tym, formowankę od  Ekomajty również przetestowałam w nocy. 
Na początku wpięłam do niej dwuwarstwowy wkład składany. Jednak stwierdziłam, że taki zestaw będzie za gruby. Wpięłam, więc wkład długi (11x 60 cm) a na to założyłam spodnie z wełny, o których pisałam Tu. Taki zestaw wytrzymał całą noc, czyli 12 godzin (synek prawie w ogóle nie sika w nocy, najwięcej rano po przebudzeniu). Tył pieluszki był jeszcze suchy. 

Gumki w pieluszce nie odcisnęły się, ale nie wiem, czy one od początku były luźne, czy stało się to w czasie testów. Na zdjęciach starałam się pokazać luzy przy nóżkach. Mogą one stanowić problem przy mniejszych dzieciach, które robią jeszcze mleczne kupy. Jest prawdopodobne, że wyleci bokiem. 


pieluszka formowana

pieluszka formowana




Nas już ten problem nie dotyczy, dlatego te luzy nie stanowiły dla mnie problemu. 

I na starszym modelu:

Ekomajty

pielucha wielorazowa



Na końcu, ale nie na szarym chciałabym napisać kilka słów o gatkach z Pul. Jest to nowość na polskim rynku pieluchowym. Bardzo ładnie prezentują się na pupie dziecka. Jednak nie przypadły mi do gustu. Pul jest dość sztywny (w otulaczach i kieszonkach mi to nie przeszkadza), co wydawało mi się niewygodne dla dziecka. Dodatkowo mieliśmy przeciek. Polar zrobił się wilgotny od prefoldu (spiętego snappi) i zmoczył ubranko. 
Plusem jest to, że gatki mają wysoki stan i przykryją całą formowankę. Ja jednak nie odważyłam się ich użyć na noc. Z perspektywy czasu zaczynam żałować, bo może bym się pozytywnie zaskoczyła. Nie mniej tydzień to za mało czasu, aby robić tak dogłębną analizę pieluszek. 
No i pieluszka prezentuje się bardzo ładnie na mniejszych i (o dziwo) większych pupach.

Tomuś, 10 miesięcy, 10 kg:

Gatki PUL

gatki pul


Prawda, że pięknie pieluszka wygląda? Może, Ekomajty kiedyś zastosują bardziej miękki pul. Wtedy pieluszka będzie wygodniejsza. Hmmm, patrząc na to zdjęcie moja dusza i serce chcą mieć te gatki w stosiku pieluchowym.

 Wojtek, 4 lata i 8 miesięcy, 16 kg (mój szczypiorek):

gatki pul

gatki pul

 Sama jestem w szoku, że się zmieścił i to bez żadnego problemu.

Po testach jestem pozytywnie nastawiona na pieluszki od Ekomajty. 


Małe podsumowanie:
Miękkie i miłe w dotyku bambusowe wkłady oraz formowanka są bardzo chłonne. Spokojnie wystarczą na dłuższe wyjścia. Jednak są grubsze niż inne bambusowe pieluchy, które znam. Minusem jest długość schnięcia. Nie mam balkonu, więc pieluszki musiałam suszyć w mieszkaniu i schły trzy dni. To strasznie długo.
Otulacz i kieszonka zgrabne i łatwo je dopasować do pupy dziecka. Napy w otulaczu są świetnym sposobem, by przytrzymać wkład na swoim miejscu, gdy w grę wchodzi raczkujący maluch. 
Gatki PUL wydają mi się niewygodne przez to, że są sztywne. Zaliczyliśmy w nich przeciek, ale może sama jestem temu winna. Na dziecku prezentują się tak ładnie, że chciałabym je mieć w swoim stosiku pieluszkowym. 

Dziękuję za możliwość testowania. Polecam się na przyszłość.

Pozdrawiam
Ania

*Tak jest w teorii, w praktyce wszystko zależy od rozmiaru dziecka i jego proporcji

PS. Dziękuję tym, którzy wytrwali do końca i przeczytali całość :)

Copyright © 2016 Maminy Świat , Blogger